|
Julian Klaczko
Właściwe nazwisko: Jehuda Lejb, publicysta, poeta, działacz polityczny, krytyk literacki i historyk sztuki urodził się w Wilnie w 1825 r. Jego ojciec Hersz Lejb był zamożnym kupcem sukienniczym, człowiekiem wykształconym i oświeconym podobnie jak i jego matka Taba z domu Grunberg.
Rodzina Klaczków i stosunki w niej panujące zostały opisane przez J. I. Kraszewskiego w powieści pt. „Powieść bez tytułu”. Kraszewski doskonale znał Klaczków ponieważ był nauczycielem młodo zmarłej siostry Juliana. Wychowaniem Juliana poza ojcem zajmowali się hebrajski poeta Mordechaj Trybusz i S.J.Fin.
Debiutował jako poeta wierszami hebrajskimi napisanymi z okazji bar micwy, czym zwrócił na siebie uwagę krytyków m. in. L. A. Jucewicza, który odwiedził dom Klaczków, następnie opisał tę wizytę i spotkanie z ‘cudownym dzieckiem’, a następnie w 1840 opublikował szereg polskich wierszy Juliana w redagowanym przez siebie piśmie „Linkjmine”. Dwa lata później w wileńskim piśmie hebrajskim „Pirche zafon” („Kwiaty Pólnocy”) ukazały się hebrajskie utwory Klaczki, w tym również tłumaczenia kilku ballad A. Mickiewicza. W tym samym roku 1842 r. ukazał się w Lipsku zbiór poezji hebrajskich Klaczki, Klatzko Juda: Dudaim. Violae. Syllage hebraicorum carminum atque narrationum. W 1843 zamieszczono jego wiersz „Izraelita na zwaliskach Jerozolimy” w „Tygodniku Literackim”.
W latach 1842- 1847 Klaczko studiował na uniwersytecie w Królewcu. Uczęszczał na wykłady z historii, literatury, filozofii i historii sztuki. W czasie studiów zaangażował się w działalność spiskową i wybierał się jako emisariusz na Litwę. Władze carskie aresztowały wielu towarzyszy tej wyprawy. Klaczce udało mu się uciec, niemniej jednak nie mógł on odnowić paszportu, ani przekroczyć granic zaboru rosyjskiego, gdyż groziło to natychmiastowym aresztowaniem. W 1847 r. Klaczko otrzymał tytuł doktorski dzięki temu, że za tezę doktorską uznano jego prace seminaryjne. Po uzyskaniu stopnia naukowego udał się do Heidelbergu i w redakcji świeżo założonej przez G.G. Gervinusa liberalnej „Deutshe Zeitung” rozpoczął działalność publicystyczną. Podejmował tematykę polską i rosyjską. W czasie procesu Mierosławskiego pisywał zdecydowanie przychylne polskiej demokracji komentarze do obszernych sprawozdań gazety.
Dowiedziawszy się o wybuchu powstania w Poznaniu w marcu 1948 r. wyjechał do Berlina, wstąpił do Legii Akademickiej i nią udał się na ziemie polskie. W Poznaniu powierzono mu redagowanie pism Komitetu Narodowego do zaborczych władz pruskich. Wówczas spotkał Juliusza Słowackiego. Po upadku ruchu powstańczego przebywał w dworach ziemian wielkopolskich, głównie w Turwi u gen. D. Chłapowskiego, gdzie zaprzyjaźnił się z zięciem gospodarza Janem Koźmianem. Wydarzenia te w sposób znaczący wpłynęły na poglądy i sympatie polityczne Klaczki. Związał się z polskimi konserwatystami i zbliżył się do katolicyzmu (chrzest przyjął w 1856 r. po śmierci swego ojca). Zerwał współpracę z „Deutshe Zeitung”. Na początku 1849 r. udał się do Berlina i opublikował broszurę pt.: „Die deutshen Hegemonen. Offenes Sendschreiben an Herr Goerg Gervinus”, w której ostro skrytykował niemieckich liberałów za zmianę stanowiska wobec sprawy polskiej. Z Berlina udał się do Paryża będącego centrum polskiej Wielkiej Emigracji po powstaniu listopadowym. Przez krótki czas pracował w bibliotece Richelieu, następnie zajął się edukowaniem młodzieży arystokracji polskiej, m. in. uczył synów Zygmunta Krasińskiego. Nie zaprzestał własnych badań naukowych, których rezultaty publikował w prasie krajowej, m. in. w „Czasie”, „Bibliotece Warszawskiej”, „Gazecie Codziennej” czy „Pokłosiu”. Publikował również w języku francuskim omówienia i recenzje książek w „Revue Contemporaine” i „Revue de Paris”. Zajmowały go również sprawy ogólnonarodowe i tak np. potępił krakowski „Czas” za hołdowniczy artykuł z okazji przybycia do Krakowa cesarza Franciszka Józefa. Wdawał się także w spory emigracyjne m.in. dotyczące kształcenia młodzieży. Jako nauczyciel szkoły w Batignolles wydał pismo „O Szkole Narodowej na Batignolles”. Broszura ta polemizowała ostro z pismem Juliusza Jedlińskiego „O wychowaniu dzieci wychodźców w Szkole Narodowej Polskiej w Batignolles pod Paryżem”.
W 1857 r. przystąpił do redakcji „Wiadomości Polskich” - organu „Hotelu Lambert”, czyli polskiego stronnictwa emigracyjnego, które swą nazwę wzięło od nazwy hotelu w jakim mieszkał jego przywódca książę Czartoryski. Klaczko piętnował płytkość intelektualną polskiej literatury między kolejnymi powstaniami, krytykował przejawy politycznego oportunizmu, ale nawet i pisarzy, którzy ukazywali w pozytywnym świetle bohaterów wstępujących dobrowolnie do armii carskiej. Przeciwstawiał się uprawianiu sztuk malarskich w Polsce, rozwój powieści uważał za oznakę upadku literatury. Wraz z E. Januszkiewiczem i W. Kalinką zawiązał spółkę wydawniczą (1856) mającą na celu wydanie wszystkich dzieł Mickiewicza, ukochanego poety Klaczki, oraz wydawanie źródeł do historii polskiej. W 1859 opublikował broszurę potępiającą insurekcyjną agitację Mierosławskiego, idei spisków powstańczych przeciwstawiając ideę pracy organicznej. W tym też czasie odsunął się od „Wiadomości Polskich”, nawiązał współpracę z J. I. Kraszewskim, który objął redakcję „Gazety Codziennej” w Warszawie.
|
Coraz bardziej angażował się w prace Biura Hotelu Lambert przygotowując do druku fragmenty pamiętnika z Syberii Rufina Piotrowskiego, pisząc deklarację potępiającą zamachy na Wielkiego Księcia Konstantego. Deklaracja ta jednak nie ukazała się, gdyż ostatecznie Hotel Lambert nie chciał opowiadać się przeciw nastrojom panującym w kraju. Po wybuchu powstania styczniowego Klaczko brał czynny udział w akcji dyplomatycznej tego stronnictwa: zajmując się propagandą, udając się wraz z W. Zamoyskim i W. Czartoryskim z misją dyplomatyczną do Londynu. Publikował liczne artykuły w prasie francuskiej podejmujące sprawę polską i duńską, które ukazały się jako osobna książka pt.: „Etudes de diplomatie contemporaine. Les cabinets de l’Europe en 1863/64” (polskie tłumaczenie ukazało się dopiero w 1903 r.) Klaczko wykorzystując informacje, jakie posiadał jako współpracownik Hotelu Lambert, oraz pochodzące ze źródeł dyplomacji austriackiej i francuskiej dokonał oceny kryzysu dyplomatycznego w Europie, demaskował politykę Bismarcka. Publikacja ta zyskała mu miano jednego z najwybitniejszych publicystów europejskich owych czasów, a rząd duński przyznał mu za nią odznaczenie. Klaczko przewidział wojnę prusko-austriacką i zjednoczenie Niemiec („La crise en Allemagne, le conflit autro-prussien et M. de Bismarck” w: „Revue des deux Mondes” 1866), atakował panslawizm jako formę demagogii rosyjskiej („Les Congres de Moscou et la propagande panslaviste” w: „„Revue des deux Mondes” 1867). Ta ostatnia publikacja reprezentowała linię polityki prowadzoną przez Hotel Lambert dążący do zbliżenia polityków galicyjskich z rządem austriackim, na czele którego stał wówczas F. Beust.
Jesienią 1868 Klaczko jeździł do Wiednia i Lwowa pełniąc misję polityczną w Galicji. W 1870 r. otrzymał nominację na austriackiego radcę dworu z przydziałem do ministerstwa spraw zagranicznych. Nominacja ta została bardzo źle przyjęta zarówno przez Rosję, jak i Niemcy, również w prasie polskiej np. w „Dzienniku Lwowskim” komentowano działalność Klaczki bardzo krytycznie.
Po wybuchu wojny prusko-francuskiej Beust wysłał Klaczkę do Florencji i Paryża z tajną misją. Uzyskawszy audiencję u regentki ces. Eugenii przedstawił jej sprawę polską i projekt przekształcenia toczącej się wojny w wojnę o charakterze ogólnoeuropejskim. Jednak rychłe klęski Francji uniemożliwiły tego typu spekulacje. Klaczko złożył prośbę o dymisję z ministerstwa. Został delegatem Sejmu Krajowego do rady Państwa, a następnie członkiem wspólnych delegacji austro-węgierskich obradujących w Peszcie. Swoją pozycję wykorzystał do wystąpień przeciw Rosji i Prusom, akcentował swoja sympatie do Francji. Walcząc o sprawy polskie podkreślał jednak zawsze swą lojalność wobec cesarza Austro-Wegier.
W 1871 przebywał we Francji, był w czasie Komuny w Paryżu. Ogłosił szereg artykułów potępiających Komunę a także Polaków, którzy do niej przystąpili. Plany osiedlenia się w Krakowie nie ziściły się, napotkał trudności starając się o posadę sekretarza generalnego tworzonej wówczas Akademii Umiejętności. Wyjechał więc do Paryża, gdzie został przedstawicielem Ludwika Krasińskiego (syna Zygmunta) i Stanisława Zyberg-Platera w towarzystwie akcyjnym dla eksploatowania asfaltu i siarki w Abruzzach. Nie zaprzestał działalności politycznej: pisał artykuły prezentujące relacje Bismarcka i Gorczakowa, które zebrane ukazały się drukiem jako książka pt.: „Les deux chanceliers”, tłumaczona na niemiecki, polski, do dziś cytowana w literaturze historycznej. Późniejsze rozprawy polityczne nie zyskały już takiego rozgłosu. Nie zaprzestał również prac badwczych. W latach 1873-80 w „Revue deas deux Mondes” ukazywały się prace z dziedziny historii sztuki i literatury zatytułowane: „Causeries florentines”, przetłumaczone na język polski w 1881 r. przez S. Tarnowskiego „Wieczory florenckie” -dialogi o Dantem, Petrarce i Michale Aniele. Dialogi te zyskały uznanie w oczach B. Croce, z którego inicjatywy ukazał się włoski przekład dzieła w 1925 r., zostały one również przywołane przez M. Brahmera w latach 60-tych XX wieku.
W 1890 r. został powołany przez Ludwika Wodzickiego, gubernatora wiedeńskiego Laendebanku, na stanowisko konsultanta politycznego, a później na członka Rady Nadzorczej. W imieniu tego banku Klaczko odbywał liczne podróże do Serbii i Bułgarii, gdzie Laenderbank finansował budowę kolei żelaznych. Zmieniał miejsce zamieszkania, by wreszcie w 1888 r na stałe osiąść w Krakowie, gdzie czynnie współpracował z Akademią Umiejetności. Wywarł wpływ na poglądy zachowawczego stronnictwa „Teka Stańczyka”. Często wyjeżdżał do Włoch w związku z pracą naukową.
W 1887 otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, w tym samym roku został członkiem korespondentem Akademii Francuskiej, z tytułem „membre de l’Institut”. W 1898 r. ciężko zachorował, paraliż uniemożliwił mu jakąkolwiek aktywność. Zmarł w Krakowie w 1906 r.
Zapraszamy do dyskusji na temat "Julian Klaczko"
|
|