|
Ferma w Grochowie-Witolinie
w latach trzydziestych XX wieku na Grochowie istniała żydowska ferma rolnicza. Główny ośrodek fermy mieścił się między ulicami Sulejkowską, Tarnowiecką, Pustelnicką, Witolińską, a eksperymentalne pola uprawne ciągnęły się w stronę Gocławia.
Pierwotnie w 1909 r. Gmina Żydowska wystąpiła do zaborczych władz carskich z prośbą o zgodę na utworzenie w tym rejonie cmentarza wyznaniowego (oprócz istniejących już na Bródnie i przy ul. Okopowej). Jednak po I wojnie światowej z powodu spadku liczebności ludności żydowskiej w Warszawie, potrzeba ta uległa dezaktualizacji. Pojawiły się natomiast apele syjonistów by przygotować młode pokolenie do tworzenia własnego państwa w Palestynie pozostającej wówczas pod administracją brytyjską. Do przeprowadzania takich przygotowań potrzebny był teren i sprawnie działająca organizacja.
„Hechaluc-Pionier” została wciągnięta do rejestru stowarzyszeń i związków w 1926 r. Jej celem było organizowanie i przygotowanie wszystkich Żydów, którzy postanowili wyemigrować z Polski do Palestyny.
|
W 1930 r. działacze żydowscy Hersz i Gabriela Doktorowiczowie podarowali organizacji „Hechaluc - Pionier” działkę podmiejską przy ulicy Witolińskiej. Powstała na niej nowoczesna ferma rolnicza nazwana imieniem Doktorowiczów. Ferma obejmowała zarówno ziemie niezwykle żyzne, jak i piaski pełne kamieni polnych czy mokradła w rejonie Gocławka (za wałem ochronnym strzegącym przed wylewami Wisły). Ciekawostką jest fakt, że członkowie „Hechaluc Pionier” wyhodowali na nich taki sam gatunek trzciny, jaki rośnie nad Jordanem. Trzcina miała służyć jako materiał do budowy domów z trzcino-gipsu w Palestynie, w Warszawie uczono się jak ją hodować i wykorzystywać, ale również sprzedawano polskim sąsiadom dla tych samych - budowlanych celów. Prężnie działająca ferma przyciągała nowych osadników, nie tylko ogrodników, ale i fachowców z różnych dziedzin, zarówno Żydów jak i Polaków.
Do września 1939 r. „Hechaluc” wysyłał grupy swych członków do Palestyny, gdzie zakładali oni pierwsze kibuce oparte na zasadach spółdzielczych. Byli przeszkoleni w Warszawie w zakresie podstawowej nauki języka hebrajskiego oraz przeszli szkolenie typu skautowego.
Współcześnie jedynym śladem istnienia fermy im. Doktorowiczów są drzewa pamiętające czasy jej istnienia i rozkwitu.
(asw)
Zapraszamy do dyskusji na temat "Ferma w Grochowie-Witolinie"
|
mapa miejsc

|