SERWIS INFORMACYJNY     

ZAGŁADA

Opór zbrojny w gettcie warszawskim

Pierwsza próba utworzenia jednolitej organizacji kierującej ruchem oporu w getcie miała miejsce już drugiego dnia Wielkiej Deportacji - 23.07 1942 roku, kiedy działacze kilku partii politycznych zwołali zebranie, na którym miano podjąć decyzję o konieczności podjęcia działań zbrojnych. Wśród padających deklaracji o ratowaniu - nie życia, lecz honoru - zdano sobie sprawę, że desperacki atak gołymi rękami na uzbrojonych po zęby SSmanów będzie akcją beznadziejną i niezauważoną w ogromie tragedii, jaką była akcja deportacyjna. Dodatkowo istniała obawa, że próba akcji zbrojnej w dzielnicy zamieszkałej przez kilkaset tysięcy ludzi - w wielkiej części chorych, starych i słabych, wywołałaby natychmiastowy, krwawy odwet ze strony hitlerowców. Mimo tych ograniczeń, nie ustawano w próbach stworzenia wspólnej dla wszystkich organizacji konspiracyjnej.

W tydzień po rozpoczęciu Akcji, trzy największe organizacje młodzieżowe: He-Haluc Dror, Ha- Szomer-ha-Cair i Akiba zawiązały Żydowską Organizację Bojową (ŻOB). W okresie największych wywózek, zorganizowano kilka spektakularnych akcji - serię podpaleń magazynów niemieckich (20-21 sierpnia); wydanie aktu oskarżenia na Służbę Porządkową; oraz zamach na Józefa Szeryńskiego, komendanta policji gettowej, co odbiło się największym echem w getcie.

Inną formą oporu w tym okresie była akcja informacyjna, skierowana do mieszkańców getta o celu transportów wyjeżdżających z Umschlagplatzu. Po 9 sierpnia, dzięki relacji Dawida Nowodworskiego stało się oczywiste to, że "wysiedleni" trafiają do obozu natychmiastowej zagłady w Treblince koło Małkini. Rozpoczęto akcję ulotkową, w której nawoływano do budowania schronów, fałszowania kart zatrudnienia, unikania za wszelką cenę deportacji. Jednocześnie podejmowano próby nawiązania kontaktów z organizacjami konspiracyjnymi po "stronie aryjskiej". Tej roli podjął się Arie Wilner (ps. Jurek), który dotarł do Aleksandra Kamińskiego i Henryka Wolińskiego (ps. Wacława). Niestety, przez kilka miesięcy KG AK nie podejmowała żadnych działań mogących pomóc gettu. Dopiero w październiku 1942 r. gen. Grot-Rowecki zaakceptował fakt istnienia ŻOBu jako organizacji paramilitarnej. Natomiast nie wyraził zgody na jej dozbrojenie z zapasów AK. W styczniu 1943 w depeszy do Rządu w Londynie pisał: Żydzi z wszystkich grup, wśród nich również komuniści, zwracają się do nas i proszą o broń, jak gdybyśmy mieli pełne magazyny. Na próbę dałem kilka pistoletów. Nie mam pewności, że posłużą się w ogóle tą bronią. Więcej broni nie dam." Do końca stycznia 1943 roku ŻOB dostał od AK zaledwie 10 pistoletów. W tym czasie (wg danych polskiego przedstawiciela w USA) Armia Krajowa posiadała 25 tys. karabinów, 6 tys. pistoletów, 30 tys. granatów*).

Mimo tak skromnego uzbrojenia, członkowie ŻOB przygotowywali się do akcji zbrojnej. Planowano zorganizowanie serii zamachów na najokrutniejszych pracowników policji gettowej. Akcja ta miała rozpocząć się 22 stycznia, czyli w pół roku po rozpoczęciu Wielkiej Deportacji. Okoliczności jednak zmusiły ŻOBowców do zmiany planów. 18 stycznia 1943 roku Niemcy rozpoczęli kolejną akcję wysiedleńczą. Tym razem spotkali się z oporem ze strony Żydów. Walczący działali z zaskoczenia - jedna z grup bojowników wmieszała się w kolumnę pędzonych na Umschlagplatz i na dany znak zaatakowała konwojentów. Inna grupa ostrzelała patrol hitlerowski, inni urządzili zasadzkę w jednym z mieszkań. W następnych dniach skoncentrowano się na potyczkach z niewielkimi grupami Niemców, a ich celem było przechwycenie broni i amunicji. Mimo że walki trwały zaledwie kilka dni, akcja styczniowa była wydarzeniem doniosłym dla ludzi zamkniętych w getcie. Przede wszystkim miała wielkie znaczenie psychiczne: dała wiarę w możliwość stawienia Niemcom oporu zbrojnego; sprawiła, że hitlerowcy wycafywali się z getta. Poza wielkim znaczeniem psychologicznym akcja styczniowa miała też znaczenie militarne: pozwoliła dopracować szczegóły i taktykę przyszłego powstania. Zdano sobie sprawę, że w tych warunkach najskuteczniejsza jest walka podjazdowa, prowadzona przez niewielkie oddziały, że błędem jest koncentrowanie większych sił na niewielkim terenie, co grozi szybkim zdławieniem oporu, a także - jak istotna jest łączność między poszczególnymi oddziałami i to, że kolejna akcja wysiedleńcza może rozpocząć się bez uprzedzenia, dlatego członkowie oddziałów powinni być w każdej chwili gotowi do rozpoczęcia walki.

W połowie kwietnia 1943 roku do getta dotarły informacje o znacznej koncentracji sił niemieckiej żandarmerii i polskiej policji w pobliżu murów getta. Żydowska Organizacja Bojowa ogłosiła stan pogotowia, wysłannicy ostrzegali mieszkańców o zbliżającej się akcji, wszyscy przygotowywali się albo do walki, albo schodzili do przygotowanych kryjówek. 19 kwietnia, o 6 nad ranem oddziały żandarmerii i SS weszły do getta. Ich celem było zablokowanie dwóch głównych arterii dzielnicy - Nalewek i ul. Zamenhoffa. Spotkały się jednak z silnym oporem walczących Żydów. Pierwsze walki miały miejsce na Nalewkach, placu Muranowskim i ulicy Miłej. Każda z tych walk zakończyła się sukcesem powstańców - tego dnia hitlerowcy byli zmuszeni wycofać się z getta. Już pierwszego dnia stało się jasne, że Niemcy spotykają się nie tylko z oporem zorganizowanych grup, ale dochodziło także do wymiany ognia z pojedynczymi uzbrojonymi Żydami. Ten najbardziej nękający typ walki, wykorzystujący zaskoczenie wroga, niespodziewany atak i ukrycie się w zamaskowanym schronie, Niemcy nazwali "partyzantką bunkrową". Tę metodę Żydzi stosowali aż do chwili całkowitego rozgromienia walczących. Niemcy zdali sobie również sprawę, że w obliczu tak prowadzonej walki, dotychczasowa taktyka nie przyniesie efektów. Po porażce w pierwszym dniu walk, na dowódcę wojsk hitlerowskich wyznaczono gen. Jurgena Stroopa. Opracował nową taktykę walki z powstańcami - wydał rozkaz podpalania i wysadzania w powietrze domów w kolejnych kwartałach getta. Ta metoda miała zmusić ukrywających się do wyjścia z bunkrów i skrytek. Jednak bunkry, przygotowane przez cywilów z myślą o ukryciu się w nich przed wywózką do obozu śmierci, stały się ośrodkami oporu powstańców, a każda próba ich likwidacji była równoznaczna ze stoczeniem walki. Jedną z takich bitew stoczono o bunkier przy ulicy Miłej 18, w którym schronili się członkowie sztabu ŻOB, między nimi również Lutek Rotblat, Arie Wilner i dowódca - Mordechaj Anielewicz.

Otoczeni, duszący się gazami, które wpuszczono do kanałów wentylacyjnych, zdecydowali się popełnić zbiorowe samobójstwo.

Pomimo śmierci przywódców nie przerwano walk. Pojedyńcze, nieliczne oddziały nadal atakowały, broniono schronów i bunkrów.
Wieczorem 16.05 1943 Jurgen Stroop wysadził w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackim, co miało symbolizować definitywny koniec powstania w getcie, a tym samym unaocznić, że "żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie przestała istnieć" (takie motto Stroop umieścił w swoim Raporcie). Jednak w dzielnicy żydowskiej nadal trwała wymiana strzałów, a nawet większe potyczki zbrojne - jak ta na ul. Leszno, gdzie doszło do walki z grupą próbującą przejść na "stronę aryjską". Taki stan trwał do połowy lipca, gdy Verbrennenkommanda (grupy podpalaczy) rozpoczęły sukcesywne wyburzanie kamienic getta.

Istnieją relacje świadczące, że kilku osobom udało się przetrwać w ruinach przez kilka kolejnych miesięcy, a jedna z grup pozostała w schronie aż do stycznia 1944 roku.

Opustoszałe i zrównane z ziemią getto stało się dogodnym miejscem dla kolejnych zbrodni hitlerowskich w Warszawie - tu ulokowano obóz koncentracyjny (tzw. "Gęsiówkę"), w którym osadzono greckich, francuskich, belgijskich i jugosłowiańskich Żydów, a w ruinach dokonywano masowych egzekucji więźniów Pawiaka i mieszkańców miasta ujętych w czasie ulicznych łapanek.
(kw)


*) dane przytaczam za: I. Gutman : Żydzi warszawscy 1939-1943. Warszawa 1993

Czy chcesz się wypowiedzieć na temat "Opór zbrojny w gettcie warszawskim" ?
Byłe obozy hitlerowskie
 - Auschwitz
 - Bełżec
 - Gross-Rosen
 - Kulmhof
 - Majdanek
 - Sobibór
 - Stutthof
 - Treblinka
Jedwabne
 - Przemówienie Prezydenta RP
Zagłada
 - Bunty w obozach zagłady
 - Doświadczenia pseudomedyczne
 - Dzieci w gettach
 - Dzieci w obozach koncentracyjnych
 - Liczebność ofiar Holocaustu
 - Likwidacje obozów hitlerowskich
 - Obozy zagłady a obozy koncentracyjne
 - Opór cywilny w gettach
 - Opór zbrojny w gettcie warszawskim
 - Praca w obozach koncentracyjnych
 - Przybycie do obozu, kwarantanna
 - Rabunek dóbr
 - Socjotechnika Zagłady
 - Sonderkommando w KL Auschwitz
 - Szpitale w obozach koncentracyjnych

60. ROCZNICA OTWARCIA OBOZOWYCH BRAM

KALENDARIUM

ŚLADY I JUDAICA

ORGANIZACJE
    STOWARZYSZENIA
    FUNDACJE

LUDZIE, SYLWETKI,
    BIOGRAFIE

ŻYCIE ŻYDOWSKIE DZISIAJ

ZAGŁADA

KSIĄŻKI

SŁOWNIK

FORUM DYSKUSYJNE

ODNOŚNIKI

REDAKCJA

MAPA

Instytut Adama Mickiewicza, Wiejska 12a, 00-490 Warszawa
tel. (48-22) 44 76 100, fax. (48-22) 44 76 152; www.iam.pl