SERWIS INFORMACYJNY     

ZAGŁADA

Przybycie do obozu, kwarantanna

Bez względu na to, w jaki sposób do obozu sprowadzono nowych więźniów i co było powodem ich uwięzienia, pierwsze chwile wypełnione były grozą i poczuciem bezradności wobec okrucieństwa obozowego.

Wypędzani biciem i krzykiem z wagonów lub ciężarówek, szczuci psami ustawiali się w szeregi po pięć osób, aby wysłuchać "mowy powitalnej". Treść tego przemówienia odbierała nowoprzybyłym resztki nadziei - dowiadywali się, że mają przed sobą kilka tygodni życia i że z tą chwilą mają zapomnieć o swoich imionach i nazwiskach, które zostaną zastąpione przez numery; że każde nieposłuszeństwo wobec władz obozu karane jest śmiercią oraz to, że nie oczekuje się od nich niczego więcej, jak tylko wytężonej pracy. Następnie przepędzano ich do łaźni obozowej, gdzie odbierano wszystkie rzeczy osobiste, ubrania, buty, pamiątki i dokumenty, a po krótkim prysznicu golono włosy i nadawano obozowy numer; w Auschwitz-Birkenau tatuowano go na przedramieniu lewej ręki. Oprócz pasiaka i czapki (dla kobiet chustki) dawano płócienne paski z wypisanym numerem oraz "winkiel" czyli trójkąt, którego kolor świadczył o charakterze popełnionego przestępstwa. Czerwony nadawano więźniom politycznym; czarny kryminalistom; zielony "aspołecznym" - czyli włóczęgom, żebrakom; różowy - homoseksualistom; fioletowy - Badaczom Pisma Świętego. Żydzi nosili gwiazdę powstałą z trójkąta kolorowego i żółtego, na którym była wpisana nazwa kraju, z którego przybyli.

Szaro-niebieskie pasiaki, uszyte z cienkiego płótna rozdawane były na oślep, bez możliwości wymiany zbyt wielkiego, lub za ciasnego na bardziej dopasowany. Wygoleni do gołej skóry, pokrwawieni, w brudnych pasiakach Zugangi (świeżo przybyli więźniowie) stawali się pośmiewiskiem i celem okrutnych kpin ze strony innych "starych więźniów".

Po wyjściu z łaźni przepędzani byli do oddzielnej części obozu, tzw. kwarantanny. Jej obecność była jedną z istotnych cech hitlerowskich obozów. "Kwarantanna" - to określenie obejmowało dwa pojęcia: 1. wydzielony odcinek obozu, którego położenie a także dodatkowe zasieki całkowicie uniemożliwiały kontakt z więźniami mieszkającymi w innych fragmentach łagru; 2. Czas, jaki nowoprzybyli więźniowie musieli mieszkać na izolowanym odcinku.

Według oficjalnej teorii, ściśle izolowana kwarantanna miała zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych na resztę obozu, w praktyce jednak to właśnie tu zarażano się panującymi w obozie chorobami. Sprzyjały temu zarówno brud, ciasnota (więźniowie spali po 8-10 osób na jednej pryczy), brak wody zarówno pitnej, jak i nadającej się do mycia, a w efekcie plaga wszy - wszystko to stanowiło dogodne warunki do wybuchów kolejnych epidemii tyfusu plamistego, dezynterii i gruźlicy.
Jakkolwiek już samo przybycie do obozu było dla więźniów przeżyciem traumatycznym, to ten stan był jeszcze pogłębiony pobytem na kwarantannie. Stanowiła ona kolejny etap selekcji, w trakcie której zabijano jednostki najsłabsze, chore, mniej wytrzymałe zarówno fizycznie jak i psychicznie.

Najtrudniejszą chwilą dla osadzonych był moment, gdy od strażników lub "starych" więźniów dowiadywali się o prawdziwym przeznaczeniu widzianych kominów i gdy docierała do nich prawda o losach reszty członków rodziny. Wiele osób traciło wtedy chęć do dalszego życia, popełniało samobójstwa rzucając się na druty lub w stanie głębokiej apatii nie reagowało na polecenia strażników, co zwykle kończyło się bestialskim biciem i śmiercią.

Zamknięci w kwarantannie więźniowie poddawani byli działaniom, których celem było odebranie godności, załamanie psychicznie, zmuszenie do bezrefleksyjnego, ślepego posłuszeństwa. Służyło temu wiele okrutnych szykan, np "sport" - wielogodzinne ćwiczenia "padnij-powstań", biegi z kamieniami w uniesionych nad głową rękach, "żabka"; obozowa musztra, czyli nauka maszerowania, salutowania, odpowiedniego meldowania się. Częstą metodą "uczenia posłuszeństwa" był zakaz odpoczynku, zmuszanie do stania w bezruchu przez kilkanaście godzin.

Zmniejszone racje żywnościowe, ograniczone do kilku deka suchego chleba, kubka ciepłych "ziółek" i 1/2 l wodnistej zupy - bez żadnych dodatków przysługujących jedynie zatrudnionym, zmuszanie do wielkiego fizycznego wysiłku i dodatkowo nieustanny strach przed biciem i innymi szykanami powodowały gwałtowne wyniszczenie organizmu. Przez pierwsze tygodnie pobytu na kwarantannie tracono 15-20 kg wagi.

Sytuacja nowoprzybyłych była o wiele cięższa, jeśli ich transport do obozu przybył zimą - do głodu i bicia dochodziło jeszcze wychłodzenie organizmu spotęgowane brakiem ciepłej odzieży, kocy i ogrzewania w baraku a także chronicznym niedożywieniem.

Dla wielu więźniów pobyt na kwarantannie był pierwszą i jednocześnie ostatnią fazą egzystencji obozowej. Śmiertelność na tym odcinku była bardzo wysoka i wynosiła blisko 30% stanu osobowego.
(kw)

Czy chcesz się wypowiedzieć na temat "Przybycie do obozu, kwarantanna" ?
Byłe obozy hitlerowskie
 - Auschwitz
 - Bełżec
 - Gross-Rosen
 - Kulmhof
 - Majdanek
 - Sobibór
 - Stutthof
 - Treblinka
Jedwabne
 - Przemówienie Prezydenta RP
Zagłada
 - Bunty w obozach zagłady
 - Doświadczenia pseudomedyczne
 - Dzieci w gettach
 - Dzieci w obozach koncentracyjnych
 - Liczebność ofiar Holocaustu
 - Likwidacje obozów hitlerowskich
 - Obozy zagłady a obozy koncentracyjne
 - Opór cywilny w gettach
 - Opór zbrojny w gettcie warszawskim
 - Praca w obozach koncentracyjnych
 - Przybycie do obozu, kwarantanna
 - Rabunek dóbr
 - Socjotechnika Zagłady
 - Sonderkommando w KL Auschwitz
 - Szpitale w obozach koncentracyjnych

60. ROCZNICA OTWARCIA OBOZOWYCH BRAM

KALENDARIUM

ŚLADY I JUDAICA

ORGANIZACJE
    STOWARZYSZENIA
    FUNDACJE

LUDZIE, SYLWETKI,
    BIOGRAFIE

ŻYCIE ŻYDOWSKIE DZISIAJ

ZAGŁADA

KSIĄŻKI

SŁOWNIK

FORUM DYSKUSYJNE

ODNOŚNIKI

REDAKCJA

MAPA

Instytut Adama Mickiewicza, Wiejska 12a, 00-490 Warszawa
tel. (48-22) 44 76 100, fax. (48-22) 44 76 152; www.iam.pl