SERWIS INFORMACYJNY     

TEMAT MIESIĄCA

Największy cmentarz żydowski w Europie

Rozmowa z Przemysławem Isroelem Szpilmanem,
dyrektorem cmentarza przy ul. Okopowej w Warszawie



Czym jest ten cmentarz?

To proste, jest to największy cmentarz żydowski w Europie. W każdym razie pod względem liczby nagrobków. Jest tu ich około 250.000 na przestrzeni 33 i pół hektara. Jest to więc chyba dwadzięscia razy więcej niż wszystkich Żydów w dzisiejszej Polsce. Samych oheli jest tu trzydzieści.
Cmentarz w Łodzi jest położony na większym obszarze, ale pod względem liczby nagrobków ten jest największym.
Przed wojną istniał w Warszawie jeszcze mniejszy cmentarz żydowski z drugiej strony Wisły, ale dziś jest to już niewiele z niego zostało.
Dziś czynny jest niewielki obszar, na którym jest 20-25 pochówków rocznie. Przygotowujemy jednak rozszerzenie tej części, aby nadal móc przyjmować zmarłych warszawskich Żydów. Niestety coraz mniej ludzi chce religijnych pochówków, rodziny często nie wyrażają zgody na przeprowadzenie tahara (rytualne obmycie zmarłego). Część Żydów leży oczywiście też i na innych cmentarzach warszawskich, wspólnych dla ludzi różnych religii.

Zdecydowanie większa część to groby sprzed wojny.

Cmentarz powstał w 1807 roku. Są tu pochowani polscy Żydzi bardzo różnych orientacji, od ultra-ortodoksyjnych po maskilim, czyli ludzi mało religijnych, postępowych. Łatwo rozpoznać tradycyjne macewy ortodoksów od grobów ludzi zamożnych, biznesmenów, bankierów. Z resztą ta różnorodność jest widoczna w przestrzeni cmentarza, są rozmaite obszary takich lub innych orientacji czy środowisk.
Są tu groby ludzi bardzo zasłużonych: Ludwika Zamenhoffa, Estery Rachel Kamińskiej, Icchoka Leibusza Pereca, wielkich rabinów ze Slonim, Radomska, Modrzyc (Dęblin), Amszynowa (Mszczonowa) i innych. Jest symboliczny grób Janusza Korczaka, oraz zbiorowe mogiły żydowskich żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego z kampanii wrześniowej. Jest też zbiorowa mogiła ofiar z warszawskiego getta.


Aleja główna, wybrukowana do połowy:


Część najnowsza, grzebalna:

W jaki sposób można utrzymać tak wielki obszar przy tak nielicznej liczbie pochówków?

Przede wszystkim dzięki zwiedzającym, nabywającym przy wejściu cegiełkę. To miejsce przyciąga Żydów i nie tylko. Ten cmentarz odwiedza tysiące osób rocznie, wiele osób z zagranicy, szkoły – także z Polski, przychodzą ludzie spragnieni ciszy, spokoju, spacerowicze. Wielu chasydów przyjeżdża na groby cadyków.
Przy tym jednak środków na najważniejsze inwestycje wciąż brakuje. A to trzeba przerdzewiałą bramę wymienić, a to dokończyć brukowanie głównej alei, a to doprowadzić wodę bieżącą do strefy grzebalnej... Dużym wysiłkiem jest nieustająca wycinka drzew i krzaków, które zarastają tu absolutnie wszystko. Staramy się też remontować ohele, w miarę możliwości podnosić przewracające się macewy, remontować mur. Bardzo ważnym zadaniem jest inwentaryzacja kwater. Ludzie przychodzą i pytają o groby rodzin, więc staramy się odtworzyć taki spis, który kiedyś istniał, ale przez ludzka zwykłą nieuczciwość został utracony.

Czy jest to bardziej cmentarz, czy bardziej zabytek historyczny?

Ha! Trudno to powiedzieć. Jest część na której nadal się grzebie ludzi. Są tam dzisiejsze groby, odbiegające od tradycyjnych, podobniejsze do chrześcijańskich cmentarzy. Ale w większości jest to dziwna przestrzeń, gdzie w gąszczu są groby na które nikt już nie przychodzi. Sam odkryłem podczas wycinki drzew kilka grobów z moim nazwiskiem, nie wiem czy to rodzina, czy nie. Na pewno jest to miejsce, które świadczy najpełniej o tym całym świecie, który zniszczono. Wszystkie te nazwiska, napisy, rzeźby, po hebrajsku, polsku, pisane cyrylicą czy gotykiem... To jest znakomite miejsce dla przeprowadzania programów edukacyjnych. Dlatego przyjeżdżają tu całe klasy z Polski i zagranicy. Nauczyciele zawsze mogą się umówić wcześniej - w ramach możliwości staramy się coś opowiedzieć, pokazać, oprowadzić. Marzy mi się, aby funkcja edukacyjna tego miejsca wzrosła, ale na razie środki są kierowane na najpotrzebniejsze prace inwestycyjne, aby ten cmentarz mógł nadal służyć warszawskiej gminie żydowskiej i szerzej: polskim Żydom.

Czy są środki z zagranicy na utrzymanie cmentarza?

Praktycznie nie, czasem ktoś się zapyta, ktoś przyobieca, najczęściej na korzyść konkretnych obiektów, często oheli... ale faktyczna pomoc jest znikoma. A szkoda, bo zapotrzebowanie olbrzymie.

Lipiec 2003, rozmawiał i robił zdjęcia Piotr M. A. Cywiński


Ohele cadyków:


Cmentarz Żydowski
Ul. Okopowa 45/51
01-043 Warszawa

tel (48-22) 838 26 22
e-mail: beis.olam@jewish.org.pl

Cmentarz jest otwarty dla zwiedzających:
poniedziałek – czwartek: 10.00-17.00
piątek: 9.00-13.00
niedziela: 11.00-16.00

W miesiącach jesienno-zimowych otwarty do zmroku.
W soboty i w dni świąt żydowskich nieczynny.

Mężczyzn obowiązuje nakrycie głowy.

Przemysław Isroel Szpilman:


Uprzątnięta alejka boczna:


Groby oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego z 1939 roku (obrona Warszawy):


Stara cześć cmentarza:


Symboliczny grób J. Korczaka i jego podopiecznych:


Zapraszamy do dyskusji na temat "Największy cmentarz żydowski w Europie"

60. ROCZNICA OTWARCIA OBOZOWYCH BRAM

KALENDARIUM

ŚLADY I JUDAICA

ORGANIZACJE
    STOWARZYSZENIA
    FUNDACJE

LUDZIE, SYLWETKI,
    BIOGRAFIE

ŻYCIE ŻYDOWSKIE DZISIAJ

ZAGŁADA

KSIĄŻKI

SŁOWNIK

FORUM DYSKUSYJNE

ODNOŚNIKI

REDAKCJA

MAPA

Instytut Adama Mickiewicza, Wiejska 12a, 00-490 Warszawa
tel. (48-22) 44 76 100, fax. (48-22) 44 76 152; www.iam.pl