SERWIS INFORMACYJNY     

ZAGŁADA

Sonderkommando w KL Auschwitz

Przez pierwszych kilka miesięcy funkcjonowania KL Auschwitz, zwłoki zmarłych więźniów były wywożone do Gliwic i tam spalane w krematorium miejskim. Jednak zwiększająca się ilość ofiar przyspieszyła decyzję władz o konieczności uruchomienia na miejscu krematorium obozowego, co pozwoliłoby uniknąć kosztów transportowania zwłok.

Do uruchomionego jesienią 1940 roku krematorium skierowano wyodrębnioną spośród więźniów grupę roboczą, której zadaniem było palenie zwłok. Początkowo Sonderkommando (komando specjalne) było nieliczne - pracowało w nim kilkanaście osób, dziennie spalano około 340 ciał. W okresie poprzedzającym masowe mordy w komorach gazowych, taka przepustowość krematorium była całkowicie wystarczająca.

Zimą, na przełomie 1941 i 1942 roku gwałtownie wzrosła śmiertelność więźniów na skutek wybuchu epidemii tyfusu, przeludnienia baraków (do Auschwitz kierowano więźniów radzieckich) oraz pierwszych prób zabijania cyjanowodorem. W tej sytuacji wydajność Krematorium I okazała się zbyt mała. Zwłoki zakopywano w masowych grobach tworzącego się podobozu Birkenau. Tam też grzebano ciała tysięcy ofiar zagazowanych w dwóch pierwszych, prymitywnych komorach tzw. "białym domku" i "czerwonym domku". Było to jednak rozwiązanie tymczasowe, gdyż gwałtowne procesy gnilne spowodowały, że cienka warstwa ziemi, jaką przysypano zwłoki, zaczęła się rozstępować ukazując całą zawartość mogił. Zarządzono prace ekshumacyjne i palenie wydobytych ciał. Jednocześnie rozpoczęto prace budowlane przy stawianiu kolejnych czterech wielkich krematoriów, które mogły spalić od 8 do 9 tysięcy ciał dziennie. Gwałtownie też wzrosła ilość więźniów kierowanych do Sonderkommanda. Od kilkunastu, obsługujących Krematorium I do załogi liczącej kilkuset pracowników, a w 1944 roku gdy mordowano największą ilość przybywających Żydów, zatrudniono prawie 1000 osób.

Do pracy przy obsłudze komór i krematoriów wybierano młodych, silnych mężczyzn, następnie osadzano ich w barakach ściśle oddzielonego od reszty obozu odcinka. Członkowie Sonderkommanda, jako poddani "specjalnemu traktowaniu", nie mieli prawa kontaktować się z innymi więżniami. Aby zaostrzyć ich izolację, od 1944 roku ich izby mieszkalne znajdowały się w budynkach krematoriów.

W odróżnieniu od tysięcy innych więźniów, członkowie Sonderkommanda mieli pewne przywileje - mogli korzystać z żywności i odzieży przywiezionej przez skazanych na zagładę.
W wielu relacjach z tego też powodu opisuje się Sonderkommando, jako ludzi całkowicie zdegenerowanych, wiecznie pijanych i całkowicie zobojętniałych na los ofiar, które wrzucają do ognia. Prawda była jednak inna - autorzy powojennych relacji nie mieli prawa spotykać się z pracownikami krematoriów, a wspominając - tworzyli swój wyimaginowany obraz grupy wykonującej nieludzkie zadania, jako ludzi całkowicie pozbawionych uczuć. Innym, rzadko poruszanym aspektem zasad funkcjonowania Sonderkommanda jest to, że jego członkowie karmieni byli wyłącznie wtedy, gdy przyjeżdżały transporty. Kilkudniowa przerwa w mordowaniu była jednoznaczna z głodowaniem kilkuset osób.

Pomimo zewnętrznych objawów apatii i otępienia umożliwiających im wykonywanie tej pracy, zdawali sobie sprawę, że stali się mimowolnymi współuczestnikami mordu na setkach tysięcy osób.

Równocześnie stale obecna była wśród nich świadomość, że jako bezpośredni świadkowie ludobójstwa zostaną bez wyjątku zamordowani. W tym przeświadczeniu hitlerowcy utrzymywali ich bez przerwy - co kilka tygodni mordując część pracowników, pozostawiając przy życiu wyłącznie specjalistów od obsługi komór i pieców.

Równolegle z planowaną likwidacją obozu, wysyłaniem więźniów w głąb Niemiec, rozbiórką urządzeń obozowych, trwało systematyczne mordowanie pracowników Sonderkommanda. We wrześniu 1944 hitlerowcy zamordowali około 200 osób, których w obawie wybuchu buntu zapędzili nie do komory gazowej, lecz do jednego z baraków dezynfekcyjnych w magazynach "Kanady" [części obozu, wktóej sortowano zrabowane przedmioty - pc]. Ich ciała zostały jednak rozpoznane przez inne grupy pracowników i podstęp z rzekomym "transportem do innych obozów w głębi Rzeszy" został ujawniony.

Próba likwidacji kolejnej, kilkusetosobowej grupy, jaką przeprowadzono 7 września 1944 zakończyła się wybuchem buntu. Akcja ta przygotowywana była przez wiele tygodni, w czasie których zdołano zgromadzić materiały wybuchowe i przygotować narzędzia mogące służyć w walce. Na dany znak, członkowie Sonderkommanda, pracujący w Krematorium IV rzucili się na esesmanów, zabijając trzech i raniąc kilku innych. Jednocześnie wzniecono pożar, podpalając nasączone benzyną materace wewnątrz budynku. Udało się też zdetonować przygotowane ładunki wybuchowe. Na widok płonącego Krematorium IV, inne grupy też podjęły walkę i próbę ucieczki. Niestety, nie mieli szans na przeżycie. Dookoła obozu rozstawiony był łańcuch strażnic, z których rozpoczęto pogoń. Złapanych mordowano na miejscu, nielicznych, masakrowanych w chwili ujęcia poddawano dalszym torturom, w celu wykrycia uczestników spisku. Podczas buntu zamordowano 451 żydowskich więźniów, w tym wszystkich pracowników Krematorium IV. Ostatnimi ofiarami były cztery dziewczyny pracujące w zakładach chemicznych Buna-Werke, które dostarczały spiskowcom materiały wybuchowe.
Zostały powieszone w czasie apelu, 6 stycznia 1945 roku, na trzy tygodnie przed wyzwoleniem obozu.
(kw)

Czy chcesz się wypowiedzieć na temat "Sonderkommando w KL Auschwitz" ?
Byłe obozy hitlerowskie
 - Auschwitz
 - Bełżec
 - Gross-Rosen
 - Kulmhof
 - Majdanek
 - Sobibór
 - Stutthof
 - Treblinka
Jedwabne
 - Przemówienie Prezydenta RP
Zagłada
 - Bunty w obozach zagłady
 - Doświadczenia pseudomedyczne
 - Dzieci w gettach
 - Dzieci w obozach koncentracyjnych
 - Liczebność ofiar Holocaustu
 - Likwidacje obozów hitlerowskich
 - Obozy zagłady a obozy koncentracyjne
 - Opór cywilny w gettach
 - Opór zbrojny w gettcie warszawskim
 - Praca w obozach koncentracyjnych
 - Przybycie do obozu, kwarantanna
 - Rabunek dóbr
 - Socjotechnika Zagłady
 - Sonderkommando w KL Auschwitz
 - Szpitale w obozach koncentracyjnych

60. ROCZNICA OTWARCIA OBOZOWYCH BRAM

KALENDARIUM

ŚLADY I JUDAICA

ORGANIZACJE
    STOWARZYSZENIA
    FUNDACJE

LUDZIE, SYLWETKI,
    BIOGRAFIE

ŻYCIE ŻYDOWSKIE DZISIAJ

ZAGŁADA

KSIĄŻKI

SŁOWNIK

FORUM DYSKUSYJNE

ODNOŚNIKI

REDAKCJA

MAPA

Instytut Adama Mickiewicza, Wiejska 12a, 00-490 Warszawa
tel. (48-22) 44 76 100, fax. (48-22) 44 76 152; www.iam.pl